Skuteczne odchudzanie

Odchudzanie na wczasach? Wczasy odchudzające? Hmmm... Odchudzanie kojarzyło mi się raczej z katorgą, z torturami, którym wciąż poddaję się bez efektu. Bo w końcu przychodzi taki dzień, kiedy motywacja spada, kiedy dopada jakaś słabość i wydaje się, że jeden dzień bez ćwiczeń, albo dodatkowy kawałek tortu to przecież nic wielkiego, że ten dzień słabości minie, a potem wszystko będzie jak trzeba, a ja z dnia na dzień będę przybliżać się do wymarzonej wagi i upragnionej sylwetki. W ten oto sposób odchudzanie stało się udręką i to na dodatek bez widocznych efektów, które choć trochę mogłoby zniwelować paskudne uczucie, jakie towarzyszy mi na co dzień. Na odchudzanie na wczasach natknęłam się w jednym z kolorowych czasopism. Zdaje się, że siedziałam wtedy w kolejce u fryzjera, wmawiając sobie, że nowa fryzura poprawi mi humor i sprawi, że nikt nie dostrzeże zbędnych kilogramów wylewających się zza paska i oblepiających uda. Zdjęcia były ładne, opisy zachęcające, ale jakoś nie zdołałam się przekonać. W końcu wczasy to odpoczynek, to przyjemność, a co przyjemnego może być w odchudzaniu? Nie potrafiłam jednak wyrzucić sobie z głowy obrazu zadowolonych pań, które na łamach czasopisma chwaliły się swoimi sukcesami i wczasy odchudzające opisywały jak cud, który przywrócił im chęci do życia i znacząco podniósł samoocenę. Czyżby to był jednak sposób na odchudzanie bez stresu i co najważniejsze z gwarancją zakończenia go sukcesem? Postanowiłam porozmawiać o tym z sąsiadką. Okazało się, że ta piękna kobieta o sylwetce łani sama kiedyś korzystała z podobnej kuracji. Nie mogłam uwierzyć, że pani w dżinsach o rozmiarze 36, kiedyś nosiła ubrania z trzema iksami przed elką na metce. Pokrótce sąsiadka opowiedziała mi jak wygląda odchudzanie na wczasach oraz ile płynie z tego korzyści. Zaczęłam myśleć, że te wczasy odchudzające to nie taki głupi pomysł i że może i ja niedługo wcisnę się w ubrania z liceum, kiedy to pytano mnie czasem, czy nie chciałabym zostać modelką. I uwierzcie mi, nie chodziło o modelkę dla puszystych.

Zostaw ślad po sobie. Dodaj komentarz!:
Nick:
Treść Komentarza: