Renomowany producent tworzyw sztucznych

Wczoraj z klasą byliśmy na wycieczce w fabryce produkującej tworzywa sztuczne. Tuż przed wejściem zostaliśmy ostrzeżeni, że następuje tu obróbka tworzyw, więc musimy być ostrożni, gdyż wszelkie unoszące się tu pyły i dymy są szkodliwe. Dostaliśmy maski na twarz i rękawice na ręce. Zanim weszliśmy do hal produkcyjnych zatrzymaliśmy się przy gablocie prezentującej historię maszyn w tej fabryce. Najbardziej przykuła moją uwagę linia czasu na której przestawione były łańcuchy stalowe i ich ewolucja. W następnej gablocie pokazany był proces, czyli właściwie obróbka tworzyw. W naszej grupie był też przewodnik, pracownik fabryki, który wiedział o niej wszystko. Pokazał nam też różnego rodzaju tworzywa sztuczne, które w okresie istnienia fabryki były produkowane. Gdy ta cześć teoretyczna zakończyła się, weszliśmy do pierwszej hali gdzie na suficie pozawieszane były łańcuchy stalowe do których poprzyczepiane były haki i uchwyty. Na podłodze porozrzucane były różnej maści tworzywa sztuczne, odpadki i pozostałości z procesu produkcji. W następnym pomieszczeniu stał wielki robot, serce całej fabryki, który był mechanicznym układem sterowania. To on nad wszystkim czuwał, to tu odbywała się ostateczna obróbka tworzyw. Był to wysoki na co najmniej kilka metrów żuraw, z którego zwisały łańcuchy stalowe, za pomocą których przenoszone były różne elementy niezbędne w produkcji. W dalszej części zwiedzania fabryki dotarliśmy do hali gdzie były segregowane odpadki, które zgodnie z zalecaniami odpowiednich instytucji kontrolnych były wywożone na przeznaczone im wysypiska śmieci. Następną halą była hala, w której następowało pakowanie produktów w pudła i ładowanie ja na ciężarówki. Odbywało się oczywiście w sposób zautomatyzowany i udało mi się zauważyć tylko jednego człowieka siedzącego w budce kontrolnej, oraz pracowników którzy układali pudełka na samochodach. Cała wycieczka wywarła na mnie ogromne wrażenie i w przyszłości chciałby odwiedzić tą fabrykę jeszcze raz, choć nie będzie to takie łatwe, ponieważ nasz opiekun wycieczki starał się o pozwolenie na zwiedzanie przez bardzo długi czas. Jednak mam nadzieję, że raz jeszcze odwiedzę fabrykę już niedługo.

Zostaw ślad po sobie. Dodaj komentarz!:
Nick:
Treść Komentarza: