Sytuacja gospodarcza Grecji rysuje się w dzisiejszych czasach raczej w ciemnych barwach. Pytanie brzmi, czy było to spowodowane tylko i wyłącznie tuszowaniem prawdziwych statystyk ze strony tego kraju, czy też w założeniach samej unii monetarnej pojawiły się już błędne założenia? Na wskaźniki makroekonomiczne składają się bowiem wskaźniki, jakimi legitymuje się sfera mikro. Jeżeli popełniono błędy w due diligence poszczególnych podmiotów gospodarczych, to niewątpliwie przekładało się to automatycznie na wyniki całej gospodarki. Wielu ekonomistów bowiem zakłamania w sferze statystycznej doszukuje się nie tylko na poziomie rządowym, ale już na poziomie przedsiębiorstw. Czy taka różnica ma znaczenie? Owszem, jeżeli wycena wartości firm była przeprowadzana nieprawidłowo to fałszowało to obraz konkurencyjności tych podmiotów. A jak wiadomo, dodatkowa pomoc ze strony Unii miała być przeznaczana tylko i wyłącznie dla przedsiębiorstw o stabilnej pozycji finansowej. Pozyskiwanie funduszy unijnych okazywało się przy tym możliwe dla większej ilości przedsiębiorstw niż było to przewidywane w normalnych warunkach. A wszystkie te kondycje, połączone ze złym due diligence w odniesieniu do całej gospodarki skutkowało pogłębiającymi się nieprawidłowościami strukturalnymi. Kogo zatem powinniśmy winić za obecną sytuację i konieczność finansowania pogłębiającego się deficytu Grecji? Wina leży po obu stronach, po stronie Grecji, która w możliwie dużym zakresie próbowała polepszyć wyniki due diligence oraz po stronie Unii, która choć przypuszczała, ze podawane dane statystyczne są nieprawidłowe, nie poczyniła starań o ich ponowną weryfikację. Co w takim momencie można zatem powiedzieć o Hiszpanii? Czy i u nich pozyskiwanie funduszy unijnych odbywało się na nieprawidłowych zasadach? Otóż, nie. Za obecny kryzys kraju z Półwyspu Iberyjskiego odpowiedzialna jest specyficzna struktura PKB, a nie zafałszowana wycena wartości firm. Hiszpania boryka się z problemami branżowymi, zwłaszcza w domenie budowlanej natomiast w mniejszym stopniu wini się za taki stan rzeczy rynek finansowy. Niemniej jednak trzeba także przyznać, że niepokojąca wydaje się obecna niska wycena wartości firm, która zaowocowała spadkiem w ogólnych rankingach konkurencyjności państw. Czy zatem będzie niemożliwe w takich warunkach pozyskiwanie funduszy unijnych? Miejmy nadzieję, że nie, gdyż równowaga na rynku Unii Europejskiej jest teraz bardziej potrzebna niż kiedykolwiek.
Pozyskiwanie funduszy unijnych