Chyba odżywka do włosów ze mną wygrała. Albo to byłą farba do włosów. Sam już nie wiem, z czym przegrałem bój o moją dziewczynę, Ewę. Właściwie to nie wiem, czy zwrot „moja dziewczyna” jest tutaj uzasadniony. Bo niestety po tej porażce, mogę raczej mówić o koleżance Ewie. No ale rozumiem, że rozjaśniacz do włosów jest na tyle ważnym kosmetykiem, że wygrywa z prawdziwym facetem, takim jak ja. Chyba muszę się po prostu poddać, i odejść w cień. Zdarza się nawet najlepszym. Tylko czemu padło akurat na mnie? Tego na razie nie mogę zrozumieć. Widocznie te wszystkie kosmetyki razem wzięte mają coś, czego ja nie mam. Niestety nie mam pojęcia, na czym polega ta przewaga. No bo niby w czym profesjonalny rozjaśniacz do włosów jest lepszy niż ja? Albo taka odżywka do włosów lub farba do włosów? Chyba lepiej by było, jakbym poddał tą walkę walkowerem, a nie miał nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Zrozumiałem, gdzie jest moje miejsce. Jest ono dość daleko od Ewy. Skoro nie mogę się pogodzić ze wspólnym życiem z kosmetykami do włosów, to widocznie nie mam możliwości zbliżyć się do Ewy. A szkoda, bo wszystko zapowiadało się naprawdę fantastycznie. Nigdy nie zapomnę naszych pierwszych spotkań, wtedy się przynajmniej nie spóźniała. A teraz jeśli już uda nam się spotkać, to spóźnia się o jakieś pół godziny, usprawiedliwiając się oczywiście tym, że odżywka do włosów nie do końca wyschła (czy co ona tam robi z włosami), więc nie mogła wyjść z domu, bo by się jeszcze przeziębiła. Czasem rozjaśniacz do włosów był jej wymówką. Farba do włosów Prosalon chyba jeszcze nie. No więc pora zakończyć to wszystko. Widzę się z nią w przyszły wtorek, i będzie trzeba w końcu wszystko jasno ustalić. A właściwie wydaje mi się, że będzie to smutne zakończenie tego, co wydawało się bardzo ciekawe. No bywa.
Odżywka