Pięć minut po tym jak przyjechaliśmy do naszego domu, zaczęła się wielka dyskusja na temat naszej kuchni. Każdy miał coś do powiedzenia i zapewne każdy chciał powiedzieć coś zupełnie innego. Zaczęliśmy od tematu, na który każdy chciał powiedzieć najwięcej. Fronty na sam początek. I co z tego wyszło? Okazało się, że nasze dzieci mają ten sam pomysł. Niby się przekomarzały w sklepie, ale ostatecznie w domu powiedzieli prawie to samo. Z żoną byliśmy zaskoczeni, jak fronty kuchenne pogodziły młodych. A co my mieliśmy do powiedzenia. Pełne zaskoczenie, ale także wybraliśmy podobne fronty. Wniosek z tego jest taki, że z pewnością dojdziemy do sensownego konsensusu. Później przeszliśmy na blaty kuchenne. Tutaj sprawa się trochę zapętliła, bo akurat każdy miał co innego do powiedzenia. Jeden mówił o kolorze, ktoś inny o materiale. No i jak tutaj ich pogodzić. Ja zresztą sam miałem inny koncept jeżeli chodzi o blaty kuchenne. Coś mi się wydaje, że to może być punktem zapalnym. Ale ostatecznie zadecydowaliśmy, że pójdziemy do jakiegoś specjalisty a on już wybierze idealne do naszej kuchni blaty kuchenne. To jest chyba najrozsądniejsza decyzja. Po co się niepotrzebnie przekrzykiwać, skoro można poprosić zawodowca o poradę w tej sprawie. On na pewno pokaże coś bardzo fajnego dla nas. No i jeszcze trzeci punkt programu, mianowicie korpusy meblowe. Tutaj dzieciaki zrezygnowały z propozycji, bo, jak same przyznały, i tak nie wiedzą o co chodzi. Może to i lepiej. Z żoną się szybko dogadaliśmy w tej sprawie. Oboje mieliśmy podobne pomysły i po małych pertraktacjach wszystko ustaliliśmy. Teraz tylko pojechać do sklepu i zamówić to co trzeba. Chociaż jeszcze trzeba się zastanowić nad całym układem w kuchni. Ale na szczęście korpusy meblowe już proponują pewien układ. Więc powinno pójść dużo łatwiej. Jestem niesamowicie szczęśliwy, że wiemy do czego dążymy. Szafki kuchenne najpierw do zamówienia, potem blaty i fronty.
Fronty meblowe